Edward hr. Chrapowiecki, obywatel ziemski guberni grodzieńskiej, zaprosił 6 kwietnia 1886 roku do swych warszawskich apartamentów grono entuzjastów aktywności ruchowej. Na spotkaniu omówiono pomysł założenia towarzystwa popierania i krzewienia sportu cyklowego, oraz zlecono opracowanie statutu mającego powstać stowarzyszenia.
Już 13 kwietnia tego samego roku, w poszerzonym składzie, odbyło się zgromadzenie członków – założycieli Towarzystwa Cyklistów w Warszawie. Wybrano pierwszy, tymczasowym komitet z Augustem hr. Potockim jako prezesem i Edwardem hr. Chrapowickim jako jego zastępcą. Pozostałe funkcje objęli baron Mikołaj Jomini jako kapitan, Mikołaj Skorniakow i Alfred Jenkins jako wice kapitanowie, Emil Schultz jako kasjer, Bruno Kaetzler jako gospodarz i Jan Służewski jako sekretarz.
Reklama
Reklama
Warszawskie Towarzystwo Cyklistów choć z założenia elitarne – jego członkami byli między innymi Henryk Sienkiewicz i Bolesław Prus – znacząco przyczyniło się do popularyzacji aktywności fizycznej, i kolarstwa
Mikołaj Skorniakow odczytał przygotowany przez siebie projekt statutu, który po pewnych poprawkach przedstawiono do zatwierdzenia władzom carskim 16 lutego 1887. W myśl statutu członków podzielono na honorowych, rzeczywistych (którzy zdali egzamin z jazdy), zwyczajnych (którzy nie zdali egzaminu z jazdy), członków prowincjonalnych, i członków korespondentów.
Pierwsza siedziba WTC mieściła się przy Marszałkowskiej u zbiegu Koszykowej i Kalksta (dziś Śniadeckich)
Foto: 100 lat Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów
Pierwsza
siedziba wkrótce była za ciasna
Bardzo szybko, bo 20 kwietnia 1887 komitet został upoważniony do wydzierżawienia placu u zbiegu Marszałkowskiej, Koszykowej i Kaliksta (dziś Śniadeckich), oraz urządzenia tam skromnego toru i pierwszej siedziby towarzystwa. Po niespełna miesiącu, 16 maja nastąpiło uroczyste otwarcie tymczasowej siedziby Towarzystwa; wziął w nim udział generał – gubernator Josif W. Hurko, warszawski oberpolicmajster, oraz wiele ważnych dla miasta osobistości.
Reklama
Reklama
Reklama
Towarzystwo rozpoczęło prężną działalność; 21 czerwca na Placu Ujazdowskim odbyły się pierwsze klubowe wyścigi na welocypedach. Jednocześnie zaczęto propagować działalność turystyczną – 18 lipca odbyła się pierwsza wycieczka – do Płocka; po trwającej 13 godzin wyprawie, cyklistów zaskoczyła wrogość mieszkańców miasta. Nie znając welocypedów, upatrywali w cyklistach „antychrystów”. Mimo to, wkrótce powstały stowarzyszenia w innych dużych miastach: w Łodzi, Krakowie i Lwowie.
W dniu otwarcia tor na Dynasach chwalono za malowniczą sadzawkę z trzema wyspami.
W grudniu, przyszedł czas na podsumowanie – Towarzystwo liczyło wówczas 51 członków, nauczono jeździć 30 osób. W roku 1887 odbył się pierwszy konkurs jazdy zbiorowej; wycieczka – tym razem znacznie dłuższa, pojechała do Krakowa, gdzie odbywała się Wystawa Przemysłowa.
Towarzystwu doskwierała ciasnota; tymczasowa siedziba służyła jednocześnie za remizę dla rowerów. Na okres zimowy wynajmowało salkę restauracyjną teatrzyku Belle – Vue przy ulicy Chmielnej 9, gdzie dwa razy w tygodniu prowadzono szkołę nauki jazdy. We wrześniu podjęto decyzję o wybudowaniu zimowej siedziby Towarzystwa na dzierżawionym placu.
Projekt budynku bezinteresownie wykonał architekt Edward Goldberg; wybudowano go w ciągu 2 miesięcy. Uroczyste otwarcie i poświęcenie budynku na Marszałkowskiej 57 nastąpiło 11 grudnia; pomieścił obszerną salę do jazdy, remizę, jadalnię, szatnię i kancelarię. Z końcem roku towarzystwo liczyło już 72 członków; na zimę obok budynku urządzono ślizgawkę – łyżwiarstwo wkrótce stało się najważniejszym sportem uzupełniającym wśród cyklistów.
Położenie kamienia węgielnego pod siedzibę Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów na Dynasach nastąpiło 24 kwietnia 1892 roku
Foto: Fotopolska
Reklama
Reklama
Przeprowadzka
z Marszałkowskiej na Dynasy
Wraz z rozwojem umiejętności, cyklistom przybywało śmiałości w planowaniu wypraw; w roku 1888 niektórzy kolarze wyruszyli do Lublina czy Wrocławia. Wkrótce znaczącą rolę w Towarzystwie zaczął ogrywać wybitny aktor Antoni Fertner; w roku 1889 został jego sekretarzem, później, przed 20 lat, pełnił funkcję wiceprezesa.
2 października 1937 na Dynasach odbyły się ostatnie zawody w tym miejscu.
Mawiano, że Towarzystwu poświęcił najlepsze lata życia; na pewno znacznie rozwinął jego działalność. Na ślizgawce urządzano bale maskowe; 5 maja 1889 wybrano się do Jabłonny – pierwsze lata funkcjonowania WTC były bardzo intensywne.
Ważnym wydarzeniem był udział delegacji cyklistów na jubileuszu założenia Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego; przynieśli niezwykle ozdobny wieniec z kwiatów w kształcie bicykla ozdobionego herbem miasta. Potem holowano go na rzece na specjalnej platformie, zapadł w pamięć wielu widzom.
Tor, szeroki na 6 metrów, liczył 383 metry długości. Zdjęcie na pocztówce 1900 roku
Foto: Fotopolska
Stale rozwijające się Towarzystwo postanowiło nabyć siedzibę z prawdziwego zdarzenia; z ramienia organizacji zajął się tym Antoni Fertner, który wyszukał stosowny plac na Dynasach, i przekonał do tego miejsca członków Towarzystwa. 17 lipca 1891 Zebranie Ogólne zatwierdziło projekt dzierżawy owego placu o powierzchni 200 tys. łokci kwadratowych na 15 lat. Początkowo rozciągało się tam bagniste pustkowie, jednak Fertner zdołał zgromadzić w roli doradców grono wybitnych architektów, w tym Stefana Szyllera, Józefa Hussa czy Jana Lilpopa. W kwietniu kolejnego roku przystąpiono do pierwszych prac porządkowych.
Reklama
Reklama
Na
Dynasach tor długości 383 metrów
24 kwietnia 1892 położono i poświęcono kamień węgielny pod budowę nowej siedziby Towarzystwa; 18 września odbyło się uroczyste otwarcie lokalu, i zarazem toru – koszt prac, prowadzonych w rekordowym tempie, wyniósł 65 tys. rubli. Klubowy pałacyk na Dynasach pomieścił salę zebrań, czytelnię, bufet, pokój dla dam, salę bilardową i garderobę; obok wybudowano remizę na 200 maszyn, połączoną z głównym budynkiem. W dniu otwarcia chwalono malowniczą sadzawkę z trzema wyspami. Na jednej z nich wybudowano altanę dla przygrywającej orkiestry; sam tor, szeroki na 6 metrów, liczył 383 metry długości.
Autorem projektu toru był Józef Huss. Budowa nie była by możliwa bez udziałów pożyczkowych – dzięki nim sfinansowano prace. Ogólna liczba udziałów wyniosła 1033, udziałowców – 226. Pałacyk Towarzystwa zaprojektował Stefan Szyller; inspirował się bez wątpienia stylem tyrolskim, w tym czasie powszechnym już poza granicami Szwajcarii – także w Niemczech i całej Europie.
Klubowy pałacyk na Dynasach pomieścił salę zebrań, czytelnię, bufet, pokój dla dam, salę bilardową i garderobę; obok wybudowano remizę na 200 maszyn, połączoną z głównym budynkiem
Foto: Fotopolska
Snycerskie detale i drewniany balkon, bardzo ozdobna weranda, wszystko to nadawało budynkowi kolorytu; ściany obwodowe wzniesiono jednak z cegły – budynek był murowany. Przed nim wybudowano drewniane trybuny, z czasem przebudowane; tor – najważniejszy element na Dynasach, betonową nawierzchnię otrzymał dopiero w 1921 roku. Wydawało się, że Towarzystwo znalazło swoje miejsce na ziemi.
Niestety – 2 października 1937 na Dynasach odbyły się ostatnie zawody w tym miejscu. Seweryn ks. Czetwertyński, który odziedziczył Dynasy po matce – zmarłej w 1931 roku ks. Marii Wandzie z Uruskich herbu Sas, miał wobec terenu inne plany. Choć ks. Maria Czetwertyńska oferowała za życia Towarzystwu kupno owego terenu za 800 tysięcy, wówczas nie dysponowało ono taką sumą. Po jej śmierci, Seweryn ks. Czetwertyński zażądał za ów teren 2 milionów złotych – co było tym bardziej nieosiągalną kwotą.
Reklama
Reklama
Z jednej strony – był dla Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów postacią bardzo zasłużoną, pełnił godność jego prezesa w latach 1906 – 16. Z drugiej strony – parcelacja działek budowlanych gwarantowała większe zyski; Warszawskie Towarzystwo Cyklistów przeprowadziło się więc na Plac Trzech Krzyży 3.
Bilans
półwiecza
Warszawskie Towarzystwo Cyklistów działało nieprzerwanie do wybuchu wojny; choć z założenia elitarne – jego członkami byli między innymi Henryk Sienkiewicz i Bolesław Prus, znacząco przyczyniło się do popularyzacji aktywności fizycznej, i kolarstwa jako takiego. W roku 1936 świętowano jego pięćdziesięciolecie; w 1986 – stulecie. Obecnie siedziba Towarzystwa znajduje się na terenie dawnego Fortu Bema, przy ul. Jerzego Waldorffa 2.