Budowa kompleksu Bliska Wola Tower zakończyła się niemal cztery lata temu, jednak od tego czasu około 1,5 tysiąca osób nie mogło sfinalizować formalności związanych z własnością swoich nieruchomości. Problem dotyczył lokali mieszkalnych, biurowych i usługowych. Deweloper podjął właśnie decyzję o rozpoczęciu procesu podpisywania umów ostatecznych, co ma pozwolić nabywcom na uzyskanie pełnego potwierdzenia ich praw do zajmowanych przestrzeni – informuje Propertynews.pl.

Spór o charakter inwestycji i walka w urzędach

Główną przeszkodą w procesie notarialnym był trwający od trzech i pół roku impas w kontaktach ze stołecznym ratuszem. Część lokali powstała jako apartamenty inwestycyjne na podstawie pozwolenia na budowę hotelu. Urzędnicy uznali je za fragment jednego obiektu hotelowego i odmówili wydania zaświadczeń o samodzielności dla 157 jednostek. J.W. Construction podkreśla, że ich działania od początku były zgodne z prawem, co potwierdziły między innymi wyroki sądów administracyjnych oraz opinie ekspertów.

Sytuacja 157 lokali hotelowych wciąż pozostaje skomplikowana ze względu na brak wymaganych zaświadczeń z Biura Architektury i Planowania Przestrzennego. 

Deweloper stawia na interes klientów

Zamiast czekać na kolejne rozstrzygnięcia sądowe w sporze z Warszawą, zarząd firmy zdecydował się na wypracowanie specjalnego rozwiązania prawnego. We współpracy z notariuszami i prawnikami przygotowano treść umów, które pozwalają na bezpieczne przenoszenie własności większości lokali. Firma zaznacza, że dalsza walka w sądach, choć uzasadniona, zbyt mocno obciążałaby nabywców. Jednocześnie spółka złożyła pozew przeciwko miastu, domagając się odszkodowania za straty finansowe wynikające z dotychczasowej blokady.

Sytuacja nabywców lokali hotelowych

Mimo postępu w przypadku większości nieruchomości, sytuacja 157 lokali hotelowych wciąż pozostaje skomplikowana ze względu na brak wymaganych zaświadczeń z Biura Architektury i Planowania Przestrzennego. Zarząd dewelopera wyraził ubolewanie, że po raz pierwszy w historii firmy nie może wywiązać się z umów ze wszystkimi klientami jednocześnie. Zapewniono jednak, że trwają prace nad rozwiązaniami, które mają być jak najmniej uciążliwe dla osób czekających na własność tych konkretnych apartamentów.