4.8°C
1020 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Urząd dzielnicy nie pozwala radnym prowadzić „agitacji wyborczej”. Ale wyborów nie ma

Publikacja: 23.03.2026 07:35

Na kilka dni przed planowanym spotkaniem Urząd Dzielnicy Targówek postanowił odwołać rezerwację

Na kilka dni przed planowanym spotkaniem Urząd Dzielnicy Targówek postanowił odwołać rezerwację

Foto: WSP

Urząd Dzielnicy Targówek nie udostępnił sali na spotkanie z mieszkańcami radnym opozycji. Powód? „Spotkanie miało wyraźnie polityczny charakter”.

Radni Prawa i Sprawiedliwości z Targówka postanowili zorganizować spotkanie z mieszkańcami, by ci mogli przekazać im swoje uwagi i pomysły na funkcjonowanie dzielnicy. – Aby spotkanie było bardziej atrakcyjne, zaprosiliśmy gościa specjalnego, posła Jarosława Krajewskiego – opowiada radny Andrzej Bittel.

Spotkanie radnych Targówka z mieszkańcami

Radni zarezerwowali salę miesiąc przed planowanym spotkaniem i zaprosili mieszkańców poprzez media społecznościowe i inne kanały. Na kilka dni przed planowanym spotkaniem Urząd Dzielnicy Targówek postanowił jednak odwołać rezerwację.

– W czwartek po godz. 21 od naczelnika Wydziału Organizacji i Kadr otrzymałem informację, że Urząd Dzielnicy Targówek nie wyraża zgody na spotkanie – mówi radny Bittel.

Sytuację potwierdza rzeczniczka urzędu dzielnicy Paulina Borzęcka. – Urząd Dzielnicy Targówek m.st. Warszawy nie wyraził zgody na udostępnienie sali na wskazane spotkanie – wyjaśnia.

Reklama
Reklama

– Decyzja ta wynikała z charakteru planowanego wydarzenia. Na podstawie dostępnych informacji, w tym komunikatów publikowanych w mediach społecznościowych, spotkanie miało wyraźnie polityczny charakter i nie mogło zostać zakwalifikowane jako wykonywanie mandatu radnych dzielnicy. Wskazywało natomiast na działania o charakterze agitacyjnym, związane z tworzeniem programu politycznego jednej z partii – twierdzi Paulina Borzęcka.

Agitacja wyborcza czy wykonywanie obowiązków?

Jak dodaje, podstawą decyzji są obowiązujące przepisy prawa, w szczególności art. 108 Kodeksu wyborczego, który zabrania prowadzenia agitacji wyborczej na terenie urzędów administracji samorządu terytorialnego, w tym również na terenach pozostających w ich zarządzie.

Andrzej Bittel, radny Targówka

Spotkanie posła z mieszkańcami nie jest żadną agitację tylko częścią jego pracy parlamentarnej. A obowiązkiem władzy samorządowej jest pomaganie przedstawicielom parlamentu w wykonywaniu ich obowiązków.

Z takimi argumentami nie zgadzają się radni PiS. – Po pierwsze, nie mamy obecnie żadnych wyborów, więc pomysł z agitacją wyborczą jest zupełnie chybiony – mówi radny Bittel.

– Poza tym spotkanie posła z mieszkańcami nie jest żadną agitację tylko częścią jego pracy parlamentarnej. A obowiązkiem władzy samorządowej jest pomaganie przedstawicielom parlamentu w wykonywaniu ich obowiązków. Ciężko więc znaleźć tu jakikolwiek sens – dodaje.

Reklama
Reklama