W środku nocy, na wysokości Skarżyska-Kamiennej, doszło do zdarzenia, które na wiele godzin odcięło główną arterię łączącą południową część Polski ze stolicą. Widok zmiażdżonych kabin i przewróconych na bok naczep, blokujących oba pasy ruchu, ukazał skalę niebezpieczeństwa, jakie niosą ze sobą trudne, zimowe warunki na drogach szybkiego ruchu.
Rekonstrukcja zdarzenia. Co wydarzyło się w nocy na S7?
Wszystko zaczęło się około godziny 1:20, kiedy 34-letni kierowca poruszający się ciężarowym Mercedesem w stronę Warszawy stracił panowanie nad swoim pojazdem. Według wstępnych ustaleń policji prawdopodobną przyczyną było niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze, co w starciu z masywnym zestawem zakończyło się tragicznie. Mercedes z dużą siłą uderzył w bariery energochłonne, co doprowadziło do jego przewrócenia się na bok bezpośrednio na jezdnię. Siła uderzenia była na tyle duża, że ciągnik siodłowy przebił bariery zabezpieczające i wylądował na pasie prowadzącym w przeciwnym kierunku, czyli w stronę Krakowa i Kielc.
Chwilę później na miejsce wypadku najechał kolejny pojazd ciężarowy. Kierujący pojazdem marki Volvo 41-latek nie zdążył wyhamować przed leżącym na jezdni Mercedesem i również doprowadził do wywrócenia swojego pojazdu. W efekcie splotu tych dwóch nieszczęśliwych zdarzeń trasa ekspresowa stała się całkowicie nieprzejezdna, a wraki pojazdów wraz z naczepami firmy utworzyły gigantyczną zaporę na obu nitkach S7.
Skala zniszczeń i akcja ratunkowa
Na miejsce natychmiast zadysponowano liczne siły ratunkowe, w tym cztery zastępy straży pożarnej liczące łącznie czternastu ratowników. Pierwszym priorytetem było udzielenie pomocy poszkodowanym kierowcom, którzy podróżowali sami. Obaj mężczyźni zostali przebadani przez Zespół Ratownictwa Medycznego i z uwagi na odniesione obrażenia oraz dynamikę wypadku przetransportowano ich do szpitala na dalszą diagnostykę. Strażacy musieli zmierzyć się nie tylko z zabezpieczeniem wraków, ale również z rozległymi wyciekami płynów eksploatacyjnych, które pokryły nawierzchnię drogi.