W lipcu 2025 roku, Urząd Dzielnicy Bemowo podjął kluczowy, formalny krok, który ponownie obudził nadzieje mieszkańców. Wydana została decyzja o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego dla basenu przy ul. Lazurowej. Ten dokument jest niezbędny, by ruszyć z dalszymi pracami i przygotować teren do budowy. Lokalizacja nie jest przypadkowa – inwestycja ma powstać w pobliżu osiedli Jelonki i Chrzanów, które w ostatnich latach przeżywają intensywny rozwój i borykają się z brakiem dostępu do obiektów rekreacyjnych.
Oficjalny apel radnych: teraz pieniądze
W ślad za decyzją lokalizacyjną działania podjęli także radni Bemowa. 26 sierpnia 2025 roku wystosowali do prezydenta Warszawy oficjalną interpelację, w której domagają się zabezpieczenia 65 mln zł w Wieloletniej Prognozie Finansowej na lata 2026-2028. W uzasadnieniu pisma, radni wskazują na rażącą dysproporcję między liczbą mieszkańców dzielnicy, a dostępną infrastrukturą. Bemowo, z populacją przekraczającą 130 tys. osób, dysponuje obecnie tylko jedną publiczną pływalnią – popularnym „Pingwinem” przy ul. Oławskiej. Obiekt ten jest mocno obciążony, co zmusza wielu mieszkańców do dojazdów do pływalni w sąsiednich dzielnicach. Radni podkreślają, że projekt jest w zaawansowanej fazie, a gotowa dokumentacja wymaga jedynie aktualizacji, co może przyspieszyć cały proces.
Cień przeszłości. Dlaczego projekt upadł wcześniej?
Historia basenu przy Lazurowej to przykład wieloletnich obietnic, które nie doczekały się realizacji. Pierwotne plany budowy sięgają 2018 roku, kiedy to podpisano umowę na przygotowanie projektu i udało się uzyskać pozwolenie na budowę. Ośrodek Sportu i Rekreacji na Bemowie odebrał wówczas dokumentację, za którą miasto zapłaciło ponad 334 tys. zł. Niestety, główną przyczyną porażki był brak finansowania. Mimo gotowego projektu, miasto nie zabezpieczyło wystarczających środków, a ostatecznie Rada Warszawy zdecydowała o przesunięciu funduszy na inne cele. Konsekwencją tej decyzji było wygaśnięcie pozwolenia na budowę, co w praktyce pogrzebało szanse na realizację inwestycji w tamtym czasie. Pieniądze wydane na dokumentację projektową w efekcie zostały stracone. Dodatkowo, rosnące koszty materiałów budowlanych sprawiły, że szacowany koszt inwestycji wzrósł z kilkudziesięciu milionów do ponad 60 mln zł, co stanowiło dodatkową barierę.