O planach firmy Okam, która jest właścicielem biurowca, pisze stołeczna „Wyborcza”. Deweloper kupił go od Danone wraz działką na której kiedyś była hala produkcyjna. Na miejscu hali postanowił wybudować osiedle mieszkaniowe Cityflow (zapowiadano cztery budynki i ponad 700 mieszkań; drugi etap inwestycji dobiega końca). Przyszłość jedenastopiętrowego biurowca górującego nad ul. Redutową stoi pod znakiem zapytania, ale deweloper ma na niego konkretny pomysł.
Były biura, będą apartamenty?
Marcin Michalec z firmy Okam w rozmowie z „Wyborczą” tłumaczy, rozważane były trzy scenariusze: zachowanie biurowych funkcji budynku, wyburzenie go postawienie na jego miejscu budynku mieszkalnego oraz zachowanie konstrukcji biurowca i zamiana jego funkcji na mieszkalną. Trzecia opcja wygrała. Przedstawiciel Okam mówi, że firma chce w ten sposób m.in. wykorzystać ekspozycja budynku i widok z jego wyższych pięter. Wyjaśnia, że biurowiec jest w dobrym stanie, jego konstrukcja nadaje się do wykorzystania, nie zawiera azbestu, kondygnacje są wystarczająco wysokie, by urządzić tam mieszkania wysokie na prawie trzy metry.
Przedstawiciel Okam przyznaje, że biurowiec nie ma podziemnego garażu. Dlatego przed nim, na miejscu parkingu od strony ul. Redutowej, ma powstać niższe skrzydło o funkcji usługowej, pod którym umieszczony zostałby dwukondygnacyjny podziemny parking, obsługujący usługi i mieszkania w adaptowanym budynku.
W sumie w budynku znalazłoby się około 40 mieszkań. Okam szacuje, że prace związane z demontażem elewacji i usunięciem wszystkiego poza konstrukcją budynku, a potem wykończeniem tego szkieletu zajmie 14-18 miesięcy. Wstępny projekt budynku wykonała pracownia PRC Architekci.
Projekt pod znakiem zapytania
Stołeczna „Wyborcza” przypomina, że kilka lat temu prowadzona była sądowa batalia o zapisy w planie zagospodarowania dla tej części miasta. Podstawą były rozbieżności między studium zagospodarowania a planem miejscowym. Danone chciał sprzedać ten teren jako miejsce przeznaczone pod zabudowę wielorodzinną (taki zapis znajdował się w studium zagospodarowania miasta). Tymczasem w planie z 2009 r. tę część przeznaczono na potrzeby przemysłu. Sąd przychylił się do stanowiska Danone i uchylił zapisy o przemyśle. W planie zagospodarowania pozostała luka.
Efekt jest taki, że bloki mieszkalne budowane już przez Okam powstały na podstawie warunków zabudowy. Zamiana biurowca w apartamentowiec również ma się odbyć tą drogą. O wydanie warunków zabudowy Okam zabiega od trzech lat. Warszawscy urzędnicy już pięć razy wydali decyzję odmowną.
„W stołecznym ratuszu słyszymy, że Okam nie przedstawił dokumentów potwierdzających, że uzbrojenie terenu jest wystarczające dla nowej funkcji budynku. Firmie nakazano też, by zdobyła dla przebudowy biurowca decyzję środowiskową” – czytamy w „Wyborczej”. „Podporządkowaliśmy się, wystąpiliśmy o decyzję środowiskową, choć jest to budynek mniejszy niż 10 tys. m kw., a to od takiej powierzchni decyzja środowiskowa jest obowiązkowa. Czekamy teraz na wydanie tego dokumentu” – odpowiada Marcin Michalec.
Okam chce, by w biurowcu zaadaptowanym na apartamentowiec znalazły się mieszkania „z wyższej półki” (zwłaszcza te położone na wyższych piętrach). Będą zapewne droższe niż te, które znajdują się na osiedlu Cityflow (tam ceny wynoszą dziś ok. 20 tys. zł netto za metr kwadratowy).