10.8°C
1013.3 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Policjant obezwładnił agresora na Placu Konstytucji

Policjanci z ulicy Wilczej pod nadzorem prokuratury wyjaśniają dokładne okoliczności i motywy działa

Policjanci z ulicy Wilczej pod nadzorem prokuratury wyjaśniają dokładne okoliczności i motywy działania 37-latka.

Foto: policja

Funkcjonariusz ze śródmiejskiej komendy zatrzymał 37-latka, który rano zaatakował kobietę wyprowadzającą psa. Mimo gróźb pod adresem policjanta, napastnik został szybko obezwładniony. Agresor był nietrzeźwy, miał ponad dwa promile alkoholu.

Wydarzenia rozegrały się wczoraj tuż po godz. 6. Jeden z funkcjonariuszy Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu komendy przy ulicy Wilczej szedł właśnie na swoją zmianę. Przechodząc przez Plac Konstytucji, zauważył po drugiej stronie ulicy niepokojącą sytuację.

Rosły mężczyzna bez wyraźnego powodu zaatakował kobietę, która spacerowała z kilkumiesięcznym szczeniakiem. Napastnik zadawał jej ciosy pięścią w głowę i kopał po ciele, nie przestał nawet wtedy, gdy pokrzywdzona próbowała szukać schronienia w bramie. Agresja 37-latka dosięgnęła również psa, jednak zwierzęciu na szczęście nic się nie stało.

Skuteczna interwencja w kilka sekund

Policjant zareagował natychmiast. Widząc, że po ataku na kobietę mężczyzna zamierza ruszyć w stronę kolejnej osoby, podbiegł do niego i sprawnie go obezwładnił. Cała akcja trwała zaledwie kilka sekund od momentu rozpoczęcia napaści.

Podczas zatrzymania agresor zachowywał się wulgarne i groził funkcjonariuszowi śmiercią. Na miejsce wezwano wsparcie, a sprawca został przewieziony do komendy. Badanie alkomatem wykazało u niego ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Przy zatrzymanym nie znaleziono żadnych niebezpiecznych narzędzi ani środków odurzających.

Reklama
Reklama
Rosły mężczyzna bez wyraźnego powodu zaatakował kobietę, która spacerowała z kilkumiesięcznym szczen

Rosły mężczyzna bez wyraźnego powodu zaatakował kobietę, która spacerowała z kilkumiesięcznym szczeniakiem. Zdjęcie pochodzi z policyx

Foto: policja

Przypadkowy atak w centrum miasta

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że ofiara nie znała napastnika i nigdy wcześniej go nie widziała. Kobieta relacjonowała, że została zaatakowana niespodziewanie od tyłu podczas porannego spaceru. Obecnie policjanci z ulicy Wilczej pod nadzorem prokuratury wyjaśniają dokładne okoliczności i motywy działania 37-latka. Wiele wskazuje na to, że był to atak o charakterze przypadkowym. Funkcjonariusze zabezpieczyli nagrania i przesłuchują świadków, aby dokładnie odtworzyć przebieg zajścia.

Foto: policja

Doświadczony funkcjonariusz znowu w akcji

Policjant, który podjął interwencję, na co dzień zajmuje się sprawami o najwyższym ciężarze gatunkowym, takimi jak rozboje czy pobicia. Warto zaznaczyć, że to ten sam funkcjonariusz, który brał udział w rozwiązaniu głośnej sprawy z lutego 2024 roku, dotyczącej ataku na młodą kobietę w centrum Warszawy.

Jego postawa po raz kolejny udowodniła, że gotowość do niesienia pomocy i reagowania na łamanie prawa nie kończy się wraz ze zdjęciem munduru po służbie. Zatrzymany 37-latek przebywa obecnie w dyspozycji policji, a o jego dalszym losie zadecyduje prokurator. Za napaść i groźby karalne grozi mu surowa kara.

Reklama
Reklama