Do niebezpiecznej sytuacji doszło wieczorem w okolicy mostu Poniatowskiego. Służby otrzymały zgłoszenie o mężczyźnie, który niszczył przejeżdżające samochody. Po przyjeździe na miejsce policjanci zastali kilka uszkodzonych pojazdów z wybitymi szybami. Agresor używał do niszczenia mienia ciężkiego przedmiotu w postaci drewnianej belki, co stwarzało bezpośrednie zagrożenie nie tylko dla kierowców, ale i dla osób postronnych znajdujących się w pobliżu.
Mundurowi zmuszeni byli zastosować środki przymusu bezpośredniego, aby bezpiecznie obezwładnić i zatrzymać napastnika.
Interwencja przy użyciu środków przymusu
Obecny na miejscu 46-latek nie reagował na polecenia funkcjonariuszy i odmawiał odrzucenia niebezpiecznego narzędzia. W pewnym momencie skierował swoją agresję bezpośrednio w stronę policjantów, wykonując zamachy belką i grożąc im śmiercią.
Mundurowi zmuszeni byli zastosować środki przymusu bezpośredniego, aby bezpiecznie obezwładnić i zatrzymać napastnika. Mężczyzna został przewieziony do komendy przy ulicy Wilczej. Badanie wykazało, że w chwili zdarzenia był trzeźwy.
Działania zatrzymanego spowodowały znaczne szkody materialne, których wartość wstępnie wyceniono na kilkadziesiąt tysięcy złotych.