W sobotnie popołudnie, 28 marca, centrum Warszawy stało się tłem dla happeningu Amnesty International. Na środku Placu Konstytucji stanęła szara konstrukcja imitująca drzwi z napisem „URZĄD”. Przed nią ustawili się ludzie z walizkami, plecakami i wymownymi transparentami. Nie był to jednak zwykły protest, lecz próba zobrazowania codzienności osób, które uciekły przed reżimem Aleksandra Łukaszenki. Organizatorzy wydarzenia podkreślają, że dla wielu emigrantów z Białorusi czas zatrzymał się w miejscu. Ich życie utknęło w martwym punkcie z powodu braku dokumentów tożsamości.
Symboliczna kolejka do normalnego życia
Uczestnicy happeningu stali w milczeniu, trzymając w rękach tabliczki opisujące ich sytuację. Jedno z najbardziej wstrząsających haseł zwracało uwagę na absurdalność przepisów, wskazując, że w obecnym systemie łatwiej jest wyrobić dokumenty dla psa niż dla dziecka urodzonego na emigracji. Inne napisy mówiły o przerwanych studiach i niemożności planowania jakiejkolwiek przyszłości. Szare drzwi urzędu pozostały zamknięte przez cały czas trwania akcji. Miało to symbolizować mur administracyjny, z którym codziennie zderzają się tysiące osób szukających w Polsce bezpiecznego schronienia. Każda postać w tej kolejce reprezentowała prawdziwą historię człowieka, który nie może pójść do lekarza, wynająć mieszkania ani legalnie pracować.
Sytuacja białoruskiej diaspory gwałtownie pogorszyła się we wrześniu 2023 roku
Mechanizm represji wykraczający poza granice państwa
Sytuacja białoruskiej diaspory gwałtownie pogorszyła się we wrześniu 2023 roku. To właśnie wtedy reżim w Mińsku wprowadził w życie tak zwany Dekret 278. Nowe przepisy zakazały białoruskim konsulatom wydawania i przedłużania paszportów obywatelom przebywającym za granicą. Od tego momentu każda osoba, której kończy się ważność dokumentu, musi wrócić na Białoruś, aby uzyskać nowy. Dla wielu uchodźców politycznych oznacza to natychmiastowe aresztowanie, tortury lub wieloletnie więzienie. Amnesty International nazywa to działanie represjami transnarodowymi. Państwo celowo czyni ze swoich obywateli osoby bezpaństwowe, aby ukarać ich za opuszczenie kraju i udział w protestach po sfałszowanych wyborach w 2020 roku.