W sobotnie popołudnie w biurowcu na warszawskim Ursynowie doszło do dramatycznego zdarzenia. Ogień wybuchł w lokalu usługowym, w którym od około roku nie prowadzono działalności, a w ostatnim czasie trwały prace remontowe. Żywioł był na tyle silny, że zniszczył pomieszczenia o powierzchni ok. 300 m2, a także stojącego w pobliżu busa marki Iveco i kontener na odpady.
Ofiary i poszkodowani w zdarzeniu
W wyniku pożaru śmierć poniosło czterech pracowników firmy remontowej: dwóch obywateli Polski w wieku 45 i 48 lat oraz dwóch obywateli Ukrainy w wieku 33 i 49 lat. Kolejne dwie osoby trafiły do szpitali. Stan 40-letniego Polaka jest określany jako bardzo ciężki – mężczyzna do tej pory nie odzyskał przytomności. Drugi z poszkodowanych, 46-letni obywatel Ukrainy, doznał lżejszych obrażeń i po udzieleniu pomocy medycznej oraz przesłuchaniu przez śledczych opuścił już placówkę.
W wyniku pożaru śmierć poniosło czterech pracowników firmy remontowej: dwóch obywateli Polski w wieku 45 i 48 lat oraz dwóch obywateli Ukrainy w wieku 33 i 49 lat.
Działania prokuratury i policji
Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów wszczęła oficjalne śledztwo. Dotyczy ono sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach. Śledczy zabezpieczyli już nagrania z monitoringu, które potwierdzają wyjątkowo dynamiczny i gwałtowny przebieg pożaru wewnątrz budynku. Przeprowadzono również wielogodzinne oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa.
Służby jednoznacznie zaprzeczyły pojawiającym się wcześniej informacjom o obecności broni lub amunicji w lokalu. Mimo relacji świadków, którzy słyszeli huki przypominające wystrzały, na miejscu nie znaleziono materiałów wybuchowych.
Hipotezy dotyczące przyczyn tragedii
Choć oficjalna przyczyna zostanie ustalona dopiero po uzyskaniu pełnej opinii biegłego, śledczy analizują przebieg prac remontowych. Z ustaleń wynika, że robotnicy zajmowali się między innymi renowacją kulochwytów. Specjaliści wskazują, że stare elementy infrastruktury strzelniczej mogą zawierać pył ołowiany i resztki niespalonego prochu, które w kontakcie z iskrą z elektronarzędzi tworzą mieszankę skrajnie łatwopalną.
Obecnie trwają przesłuchania osób powiązanych z przebudową lokalu. Zeznania składają między innymi przedstawiciele firmy budowlanej oraz zleceniodawcy robót, aby dokładnie ustalić, czy na placu budowy zachowano wszystkie niezbędne procedury bezpieczeństwa.