0.7°C
1017.5 hPa
Życie Warszawy

Niebezpieczny rajd kierowcy ciężarówki w Warszawie. „Po chodniku i pasach, na pełnej petardzie”. Firma reaguje na nagranie

Publikacja: 30.11.2025 08:30

Radny zaapelował do Urzędu Dzielnicy Ursus, aby ten zadbał o zablokowanie tego niebezpiecznego wyjaz

Radny zaapelował do Urzędu Dzielnicy Ursus, aby ten zadbał o zablokowanie tego niebezpiecznego wyjazdu

Foto: kadr z wideo / facebook.com/ Krzysiek Daukszewicz - Radny Ursusa

Media społecznościowe obiegło nagranie, na którym kierowca ciężarówki budowlanej z premedytacją zignorował przepisy i stworzył zagrożenie na przejściu dla pieszych. Dzięki szybkiej interwencji lokalnego radnego, firma pociągnęła pracownika do odpowiedzialności, lecz kluczowe staje się pytanie o bezpieczeństwo infrastruktury w tym rejonie.

Do zdarzenia doszło przy jednym z placów budowy, w pobliżu ulicy Ogniowej w warszawskim Ursusie. Nagranie, opublikowane w mediach społecznościowych przez radnego dzielnicy, Krzysztofa Daukszewicza, ukazuje rażące naruszenie wszelkich zasad bezpieczeństwa i przepisów ruchu drogowego.

Głównym bohaterem incydentu jest kierowca ciężarówki budowlanej, wyraźnie oznaczonej logo firmy ADPOL, zajmującej się wywozem gruzu. Pojazd zamiast skorzystać z bezpiecznej drogi, wybrał skrót wiodący bezpośrednio przez przejście dla pieszych i chodnik, czym stworzył bezpośrednie zagrożenie życia dla każdego, kto mógłby znaleźć się w tym miejscu.

Drastyczne nagranie potwierdza zarzuty

Analiza materiału wideo nie pozostawia wątpliwości co do charakteru popełnionego wykroczenia. Na filmie widać, jak biała ciężarówka zjeżdża z pobocza lub terenu dojazdowego prosto na jezdnię, przecinając przy tym przejście dla pieszych. Manewr został wykonany z dużą dynamiką, na co wskazuje chociażby rozpryskująca się woda spod kół pojazdu. Zdarzenie miało miejsce na obszarze strefy zamieszkania, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h, a kierowcy muszą szczególnie uważać na pieszych.

Reklama
Reklama

Reakcja firmy

Szybkie nagłośnienie sprawy w mediach społecznościowych wymusiło natychmiastową reakcję firmy „ADPOL wywóz gruzu Warszawa”. Firma opublikowała oficjalne przeprosiny, w których przyznała się do błędu i potępiła zachowanie swojego pracownika. W ramach konsekwencji firma poinformowała o wyciągnięciu wniosków służbowych. Kierowca pojazdu został zidentyfikowany i „dostał już naganę”, a reszta załogi otrzymała przestrogę, aby podobna sytuacja nigdy się nie powtórzyła.

Władze dzielnicy pod presją

Choć radny Daukszewicz docenił, że firma ADPOL „poczuła się do odpowiedzialności”, natychmiast przeniósł ciężar dyskusji na potrzebę zmian systemowych. Jego zdaniem, incydent ten jest dowodem na to, że problem leży nie tylko po stronie indywidualnej odpowiedzialności kierowcy, ale w infrastrukturze, która umożliwia popełnianie tak rażących błędów.

Radny zaapelował do Urzędu Dzielnicy Ursus, aby zadbał o zablokowanie tego niebezpiecznego wyjazdu. Jak podkreślił, nie jest to pierwsza tego typu sytuacja, a utrzymywanie tego prowizorycznego skrótu w sąsiedztwie przejścia dla pieszych stanowi ciągłe i niedopuszczalne zagrożenie dla mieszkańców.

Reklama
Reklama
Reklama