W poniedziałek, 22 grudnia, pasażerowie warszawskiej komunikacji miejskiej po raz pierwszy od niemal sześciu dekad pojadą tramwajem wzdłuż ulicy Rakowieckiej na odcinku między Puławską a aleją Niepodległości. To bardzo dobra wiadomość, choć bez łącznika tramwajowego prowadzącego przez Pole Mokotowskie wciąż niewykorzystana szansa.
Inwestycja warta 68 mln zł nie tylko ułatwia podróż mieszkańcom południowych dzielnic, ale też przywraca ruch szynowy w miejsce, z którego zniknął pod koniec lat 60. XX wieku w wyniku nieprzemyślanych decyzji.
Reklama
Reklama
Historyczny powrót i atrakcje na otwarcie
Poniedziałkowe otwarcie nowej trasy ma wymiar symboliczny. Aby podkreślić powrót tramwajów na ten odcinek, miasto przygotowało specjalną atrakcję – bezpłatną linię promocyjną R. Na tory wyjadą wagony zabytkowe, które obsługiwały warszawskie szlaki w czasach, gdy Rakowiecka tętniła życiem tramwajowym. Pasażerowie będą mogli przejechać się legendarną parówką (model 13N nr 503) oraz wagonem typu K (berlinka nr 403). Linia R połączy plac Narutowicza z pętlą Kielecka, kursując w godzinach 7:40–19:30.
Prezydent Rafał Trzaskowski na tle symbolicznej tramwajowej pary, która łączy czasy starej linii z nowo oddaną.
Foto: mat. pras.
To nawiązanie do bogatej historii, która rozpoczęła się na Rakowieckiej 2 października 1927 roku. Wówczas uruchomiono linię nr 3, a pętla Kielecka powstała na gruncie ofiarowanym przez SGGW, by ułatwić dojazd studentom tej uczelni. Choć kursowanie tramwajów zostało zawieszone 8 września 1939 roku w wyniku niemieckich bombardowań, linia była na tyle istotna, że ruch przywrócono dość szybko, bo już 31 marca 1940 roku. Rakowiecka będąca w czasie okupacji niemieckiej silnie obsadzona niemieckimi jednostkami stałą się barierą, mimo prób powstańców, nie do przejścia. Wtedy jednak jak w całym mieście tramwaje poruszające się według przedwojennego rozstawu stanęły.
Zielone torowisko z lat powojennych. Tak wyglądał odcinek przy SGH w roku 1949.
Foto: NAC
Reklama
Reklama
Reklama
Po zakończeniu wojny, 22 stycznia 1946 roku, wznowiono kursy po torowisku przebudowanym do obecnego rozstawu 1435 mm. W historii linii na Rakowieckiej istotnym momentem był 7 października 1956 roku, gdy trasę powiązano z nowym odcinkiem w alei Niepodległości. Niestety 1 września 1967 roku, linię zamknięto, a tory usunięto w 1969 roku po czym poszerzono jezdnię do dwóch pasów.
Tak przedstawiało się skrzyżowanie Rakowieckiej z al. Niepodległości po podłączeniu linii tramwajowej biegnącej aleją. Są wczesne lata 60.
Foto: NAC
Początkiem odwracania błędów przeszłości był 12 października 2023 roku, kiedy to podpisano umowę na odbudowę linii tramwajowej wzdłuż ulicy na odcinku pomiędzy ulicą Puławską a aleją Niepodległości. W czerwcu 2024 roku rozpoczęto prace budowlane. Dziś znów górą jest transport szynowy.
Parametry nowej trasy i korzyści dla pasażerów
Na nowym odcinku wozić pasażerów będzie linia 19 łącząca Stegny z Nowym Bemowem. W godzinach szczytu tramwaje będą podjeżdżać na przystanki co 8 minut, co w skali godziny oferuje około 1400 miejsc – to niemal dwukrotnie więcej niż w przypadku dotychczasowych linii autobusowych. Składy jadące w stronę Bemowa obsłużą przystanki Rakowiecka 04 oraz Mokotów-Ratusz 02, natomiast w kierunku Stegien pasażerowie skorzystają z przystanków Metro Pole Mokotowskie 05 i Mokotów-Ratusz 01.
Foto: mat. pras.
Dla uzupełnienia obrazu komunikacji w tym rejonie miasta trzeba dodać, że na swoich dotychczasowych trasach pozostaną autobusy linii 119, 167 i 168, czyli będą kursowały przez ulicę Stefana Batorego. To będą ich stałe trasy, a dodatkowo przystanki na ulicy Batorego przy skrzyżowaniu z Aleją Niepodległości zmienią swoje nazwy na Metro Pole Mokotowskie.
Reklama
Reklama
Inwestycja o długości niemal kilometra objęła nie tylko budowę torowiska, ale także modernizację dwóch węzłów rozjazdowych i budowę pięciu nowych platform przystankowych. Nowoczesna infrastruktura została wzbogacona o system informacji pasażerskiej i liczne udogodnienia dla pieszych, w tym wyniesione skrzyżowania. Nowa trasa tworzy wygodny łącznik dla studentów SGH, pracowników urzędu dzielnicy oraz osób korzystających z Biblioteki Narodowej czy metra.
Estetyka i zieleń w standardzie miejskim
Władze Warszawy przy okazji tej inwestycji postawiły na wysoki standard wykończenia, kładąc duży nacisk na aspekt ekologiczny. Nowe torowisko na długości 1245 metrów toru pojedynczego jest tzw. torowiskiem zielonym, pokrytym rozchodnikiem.
Tak wyglądał plan, gdy przedstawiano inwestycję. Na finalny efekt w rzeczywistości musimy jeszcze poczekać.
Foto: mat. pras.
Wzdłuż trasy zaplanowano nasadzenia 46 drzew, około 8 tysięcy krzewów oraz tysiące bylin i roślin cebulowych. Choć infrastruktura szynowa jest gotowa, pełny efekt estetyczny będzie widoczny dopiero wiosną 2026 roku, kiedy zakończą się prace ogrodnicze.
Prace wykończeniowe zależne od pogody
Mimo uruchomienia ruchu tramwajowego i przywrócenia przejazdu obiema jezdniami alei Niepodległości, kierowcy i piesi muszą liczyć się z pewnymi ograniczeniami. Wykonawca, firma Balzola Polska, informuje, że do wykonania pozostały ostatnie warstwy ścieralne asfaltu oraz docelowa organizacja ruchu, w tym lewoskręty.
Do zakończenia prac potrzeba jest trochę czasu. Trzeeba także wyeliminować ewidentne błędy. Na zdjęciu: wiata przystankowa oddzielona od jezdni rabatą z krzewami.
Foto: Mateusz Błażkow
Reklama
Reklama
Jeśli zima okaże się łagodna, prace te zostaną sfinalizowane niebawem. W przypadku trudnych warunków atmosferycznych, teren budowy może pozostać w obecnym stanie aż do marca lub kwietnia. Pełne otwarcie ulicy Rakowieckiej planowane jest na pierwszy kwartał 2026 roku.
Perspektywy rozwoju sieci tramwajowej
Uruchomienie odcinka na Rakowieckiej znacząco uelastycznia sieć Tramwajów Warszawskich, dając alternatywę w przypadku awarii w centrum. Jednak prawdziwy przełom w układzie komunikacyjnym południowej części miasta nastąpi dopiero po wybudowaniu łącznika przez Pole Mokotowskie do ulicy Banacha. Inwestycja ta ma kluczowe znaczenie strategiczne, ponieważ domknie magistralę Wola – Wilanów. To właśnie dzięki niej mieszkańcy Wilanowa, Stegien i Dolnego Mokotowa zyskają bezpośrednie, sprawne połączenie z Ochotą oraz kluczowym węzłem przesiadkowym, jakim jest Dworzec Zachodni.
Tak w planach Tramwajów Warszawskich wygąda linia łącząca tę z Banacha z ulicą Rakowiecką
Foto: mat. pras.
Perspektywy tej budowy pozostają jednak niejasne. Choć podpisano umowy na projektowanie, a wstępne plany zakładają realizację w latach 2027–2029, harmonogram był już wielokrotnie przesuwany. Pierwotnie inwestycja miała ruszyć wcześniej, jednak z powodu ograniczeń finansowych była odsuwana nawet na lata 30. Kluczowe będą teraz terminy uzyskiwania decyzji środowiskowych oraz zakończenie prac nad dokumentacją, co przy tak skomplikowanych projektach miejskich bywa obarczone dużym ryzykiem opóźnień.
Jak będzie docelowo wyglądał cały projekt przekonamy się wiosną. Czy choć w części będzie zgadzał się wizualiazcją linii?
Foto: mat. pras.
Reklama
Reklama
Cieszmy się z tego co mamy, ale wciąż żądajmy dokończenia projektu tramwajów omijających centrum Warszawy