W czwartek pociągi pierwszej linii metra z kierunku północnego dojeżdżały tylko do stacji Słodowiec, a z południowego – do Politechniki. Pasażerowie informowali w mediach społecznościowych, że zostali ewakuowani ze stacji. „Czy to znowu jakaś awaria?” – pytali.
Podejrzenie pożaru w okolicach Dworca Gdańskiego
Jak tłumaczyła rzeczniczka Metra Warszawskiego Anna Bartoń, maszyniści jeżdżący pierwszą linią metra przekazali informację, że w tunelu w okolicach Dworca Gdańskiego coś może się palić.
– Zdecydowaliśmy więc o wyłączeniu części stacji i wezwaniu straży pożarnej, by sprawdziła, co może być tego przyczyną – powiedziała.
Strażacy przyjechali na stację Dworzec Gdański. Musieli dokładnie sprawdzić tunele w okolicach stacji. Nie wiadomo było, jak długo potrwają utrudnienia.
Pojawił się też komunikat Zarządu Transportu Miejskiego. „Z przyczyn technicznych pociągi metra linii M1 nie kursują na odcinku Słodowiec – Centrum. Wyłączone z ruchu stacje: Marymont, Plac Wilsona, Dworzec Gdański, Ratusz Arsenał, Świętokrzyska” – napisano w komunikacie. Stacja Świętokrzyska dostępna była tylko dla pasażerów wsiadających w kierunku stacji Kabaty.
Tłok w komunikacji miejskiej wzdłuż linii metra
Jak informowali pasażerowie w mediach społecznościowych, w autobusach i tramwajach, których trasy pokrywają się częściowo z trasą metra, panował ogrony tłok. Nie wszyscy czekający na przystankach mieścili się do pojazdów. Zarząd Transportu Miejskiego zapowiedział pojawienie się zastępczych tramwajów kursujących al. Jana Pawła II i autobusów jadących wzdłuż linii metra.
Zastępcza komunikacja miejska podczas wyłączenia stacji na linii metra M1
Jak poinformował ZTM, utrudnienia się zakończyły po północy.