10.1°C
1016.5 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Desant z Black Hawka w centrum Warszawy. Akcja kontrterrorystów o świcie

Funkcjonariusze zjechali na linach na taras budynku przy ul. Kłopot 2, tuż przy Rondzie Zgrupowania

Funkcjonariusze zjechali na linach na taras budynku przy ul. Kłopot 2, tuż przy Rondzie Zgrupowania AK „Radosław”.

Foto: Marcin Kierwiński / x.com

Śmigłowiec nad Powązkami, komandosi na linach i zatrzymania w kilku miastach – tak wyglądała poranna akcja służb w Warszawie. Sprawa dotyczy nielegalnej produkcji farmaceutyków i dopingu.

We wtorkowy poranek mieszkańców centrum Warszawa obudził nietypowy dźwięk – nisko lecący śmigłowiec krążący nad miastem. Chwilę później na dach jednego z budynków zaczęli zjeżdżać uzbrojeni funkcjonariusze. To była jedna z najbardziej widowiskowych policyjnych akcji ostatnich miesięcy.

Black Hawk nad Powązkami i desant na dach

Jak ustalono, policyjny śmigłowiec typu Sikorsky UH-60 Black Hawk pojawił się nad okolicą już ok. godz. 5:40. Maszyna zawisła nad drzewami w rejonie Cmentarza Powązkowskiego, a o godz. 6 rozpoczęła się właściwa operacja.

Funkcjonariusze zjechali na linach na taras budynku przy ul. Kłopot 2, tuż przy Rondzie Zgrupowania AK „Radosław”. Warunki były trudne – silny wiatr i bardzo niska wysokość lotu. Co ciekawe, śmigłowiec nie był widoczny w popularnych systemach śledzenia lotów.

Elitarna jednostka w akcji

W działaniach brał udział Centralny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji BOA, wspierany przez inne oddziały kontrterrorystyczne. To formacja wykorzystywana przy najbardziej niebezpiecznych operacjach – od zatrzymań groźnych przestępców po działania wysokiego ryzyka.

Reklama
Reklama

Na miejscu pojawiły się też nieoznakowane samochody, a cały teren był zabezpieczany przez policję. Akcja zakończyła się jeszcze przed godziną 7.

Nielegalne farmaceutyki i doping

Z ustaleń wynika, że operacja była wymierzona w grupę przestępczą zajmującą się nielegalną produkcją i dystrybucją farmaceutyków oraz substancji dopingujących. Preparaty miały trafiać m.in. na siłownie. Śledczy badają również wątek sprzedaży silnych leków weterynaryjnych jako sterydów.

Oficjalnie działania potwierdził minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński. Jak poinformował, w Warszawie, Radomiu i województwie świętokrzyskim zatrzymano łącznie 11 osób.

Śledztwo prowadzi prokuratura z Gliwic

Sprawę nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gliwicach, która zleciła działania policjantom zajmującym się przestępczością ekonomiczną.

Na razie śledczy nie zdradzają szczegółów. Wiadomo jednak, że zatrzymani są transportowani do Gliwic, gdzie będą prowadzone dalsze czynności.

Reklama
Reklama

Poranna akcja pokazuje jedno – walka z nielegalnym rynkiem farmaceutyków wchodzi na zupełnie nowy poziom. A mieszkańcy Warszawy jeszcze długo będą pamiętać widok komandosów zjeżdżających z Black Hawka w samym sercu miasta.

Reklama
Reklama