We wtorkowy poranek mieszkańców centrum Warszawa obudził nietypowy dźwięk – nisko lecący śmigłowiec krążący nad miastem. Chwilę później na dach jednego z budynków zaczęli zjeżdżać uzbrojeni funkcjonariusze. To była jedna z najbardziej widowiskowych policyjnych akcji ostatnich miesięcy.
Black Hawk nad Powązkami i desant na dach
Jak ustalono, policyjny śmigłowiec typu Sikorsky UH-60 Black Hawk pojawił się nad okolicą już ok. godz. 5:40. Maszyna zawisła nad drzewami w rejonie Cmentarza Powązkowskiego, a o godz. 6 rozpoczęła się właściwa operacja.
Funkcjonariusze zjechali na linach na taras budynku przy ul. Kłopot 2, tuż przy Rondzie Zgrupowania AK „Radosław”. Warunki były trudne – silny wiatr i bardzo niska wysokość lotu. Co ciekawe, śmigłowiec nie był widoczny w popularnych systemach śledzenia lotów.
Elitarna jednostka w akcji
W działaniach brał udział Centralny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji BOA, wspierany przez inne oddziały kontrterrorystyczne. To formacja wykorzystywana przy najbardziej niebezpiecznych operacjach – od zatrzymań groźnych przestępców po działania wysokiego ryzyka.