Polak Paweł Ruszała triumfował w czternastej edycji Biegu na Szczyt Rondo 1. W prestiżowych zawodach towerunningowych w sercu Warszawy wzięło udział 600 zawodników, a cały dochód zasilił konto Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce.
W sobotę 28 marca 2026 roku klatka schodowa jednego z najbardziej rozpoznawalnych biurowców w stolicy stała się areną międzynarodowych zmagań sportowych. Bieg na Szczyt Rondo 1 od lat przyciąga światową elitę biegania po schodach.
Reklama
Reklama
Polski sukces w międzynarodowej obsadzie
Tegoroczna edycja dostarczyła kibicom ogromnych emocji. Zawodnicy musieli zmierzyć się z morderczym dystansem trzydziestu ośmiu pięter. Każdy stopień przybliżał ich do mety zlokalizowanej na wysokości 142 metrów nad poziomem ulicy. Wydarzenie połączyło profesjonalny sport z misją pomagania najbardziej potrzebującym dzieciom.
Największym wydarzeniem sportowym dnia było zwycięstwo reprezentanta Polski. Paweł Ruszała pokazał fenomenalną dyspozycję i doskonałą technikę pokonywania stopni.
Reklama
Reklama
Reklama
Trasa w biurowcu Rondo 1 uchodzi za jedną z najbardziej wymagających w Europie
Foto: PAP / Leszek Szymański
Rywalizacja kobiet pod dyktando faworytek
Wśród kobiet główną rolę odegrała Tea Faber z Chorwacji. Aktualna liderka rankingu Towerrunning World Association przyjechała do Warszawy w jednym celu. Chciała obronić wywalczony rok wcześniej tytuł i dopięła swego. Chorwatka udowodniła swoją klasę i odniosła pewne zwycięstwo. Bardzo ambitnie walczyła z nią reprezentantka Hong Kongu Tsz Yau Li. Azjatycka biegaczka zajmuje obecnie piątą lokatę w światowym rankingu.
Charakterystyka morderczej trasy
Trasa w biurowcu Rondo 1 uchodzi za jedną z najbardziej wymagających w Europie. Biegacze mają do pokonania 836 stopni. Klatka schodowa ma specyficzny układ konstrukcyjny. Trasa jest lewoskrętna i posiada aż siedemdziesiąt sześć nawrotów. Na każdym półpiętrze znajduje się dokładnie jedenaście stopni. Zawodnicy muszą być skoncentrowani na każdym kroku. Chwila nieuwagi na zakręcie może kosztować cenne sekundy. Meta znajduje się na trzydziestym siódmym piętrze budynku. To właśnie tam zawodnicy kończą swój morderczy wysiłek. Legenda tego biegu budowana jest od lat. Przypomnijmy tylko, że rekord trasy należy do Piotra Łobodzińskiego. Wynosi on zaledwie 3 minuty i 27 sekund.
Meta znajduje się na trzydziestym siódmym piętrze budynku
Foto: PAP / Leszek Szymański
Kulisy wysiłku i warszawska panorama
Atmosfera na mecie zawodów była niezwykle intensywna. Po przekroczeniu linii końcowej biegacze padali z wycieńczenia na podłogę. Strefa regeneracji została zlokalizowana przy przeszklonych ścianach wieżowca. Zawodnicy mogli tam odpocząć i powoli wyrównać oddech. Towarzyszył im przy tym spektakularny widok na centrum Warszawy. Z wysokości trzydziestego siódmego piętra doskonale widać było inne drapacze chmur. W kadrach fotografów pojawiały się sylwetki Varso Tower oraz Pałacu Kultury i Nauki.