Historia budowy prowadzonej przez spółdzielnię „Bratniak” to przykład wieloletniej inwestycji, która przez niemal 30 lat była symbolem rozgrzebanej ciągnącej się w nieskończoność inwestycji. Obecnie przechodzi transformację w nowoczesny apartamentowiec
Nowe życie „Szkieletora” na placu Politechniki
Budynek, który przyciągał uwagę swoim charakterystycznym kształtem, ma pełnić funkcję mieszkalną. Zamiast elewacji w stylu „szkieletora” powstanie nowa, elegancka inwestycja, składająca się z 10 apartamentów o powierzchniach od 50 do 80 m², a także niewielkiego lokalu usługowego na parterze (37 m²) oraz lokalu biurowego. Budynek nie będzie wyposażony w garaż podziemny.
Czasy powojenne, czasy PRL
Po ustaniu wojennej pożogi kamienice wokół Placu Politechniki były częściowo uszkodzone lub wypalone. Ten los spotkał gmach pomiędzy ulicami Nowowiejską a Śniadeckich. Na zdjęciu z 1946 roku widać, że kamienica mimo zniszczeń doskonale nadawała się do odbudowy, niestety decyzje były inne i tak przez cały okres PRL, gdy Plac Politechniki nosił imię Placu Jedności Robotniczej, w zabudowie ziała ściana szczytowa ocalałej sąsiadki. Jedynym pomysłem na tę „ranę” w tkance miasta było wymalowanie socjalistycznej wersji muralu reklamującego oszczędzanie w głównym państwowym banku i postawienie u podnóża kiosku z prasą. Wraz ze zmianami politycznymi pojawiła się szansa na domknięcie pustego narożnika.
Jak „Bratniak” budował
Historia „szkieletora” i związanej z nim inwestycji sięga początku lat 90. XX wieku. W 1991 roku Spółdzielnia Budowlano-Mieszkaniowa „Bratniak” przejęła działkę przy Placu Politechniki 4 w użytkowanie wieczyste i otrzymała zgodę na budowę 33-metrowego biurowca. Planowano, że budowa zakończy się do końca 1993 roku.