17.9°C
1011.3 hPa
Życie Warszawy

Koniec „Szkieletora” na Placu Politechniki. Kiedy zakończy się budowa?

Publikacja: 01.07.2025 07:30

Z Placu Politechniki powoli znika słynny „Szkieletor” – budowany od niemal 30 lat biurowiec, który szpecił okolicę. Zza rozbieranych rusztowań wyłania się gotowa elewacja. To znak, że wkrótce budowla ma być ukończona.

Historia budowy prowadzonej przez spółdzielnię „Bratniak” to przykład wieloletniej inwestycji, która przez niemal 30 lat była symbolem rozgrzebanej ciągnącej się w nieskończoność inwestycji. Obecnie przechodzi transformację w nowoczesny apartamentowiec

Nowe życie „Szkieletora” na placu Politechniki

Budynek, który przyciągał uwagę swoim charakterystycznym kształtem, ma pełnić funkcję mieszkalną. Zamiast elewacji w stylu „szkieletora” powstanie nowa, elegancka inwestycja, składająca się z 10 apartamentów o powierzchniach od 50 do 80 m², a także niewielkiego lokalu usługowego na parterze (37 m²) oraz lokalu biurowego. Budynek nie będzie wyposażony w garaż podziemny.

Czasy powojenne, czasy PRL

Po ustaniu wojennej pożogi kamienice wokół Placu Politechniki były częściowo uszkodzone lub wypalone. Ten los spotkał gmach pomiędzy ulicami Nowowiejską a Śniadeckich. Na zdjęciu z 1946 roku widać, że kamienica mimo zniszczeń doskonale nadawała się do odbudowy, niestety decyzje były inne i tak przez cały okres PRL, gdy Plac Politechniki nosił imię Placu Jedności Robotniczej, w zabudowie ziała ściana szczytowa ocalałej sąsiadki. Jedynym pomysłem na tę „ranę” w tkance miasta było wymalowanie socjalistycznej wersji muralu reklamującego oszczędzanie w głównym państwowym banku i postawienie u podnóża kiosku z prasą. Wraz ze zmianami politycznymi pojawiła się szansa na domknięcie pustego narożnika.

Jak „Bratniak” budował

Historia „szkieletora” i związanej z nim inwestycji sięga początku lat 90. XX wieku. W 1991 roku Spółdzielnia Budowlano-Mieszkaniowa „Bratniak” przejęła działkę przy Placu Politechniki 4 w użytkowanie wieczyste i otrzymała zgodę na budowę 33-metrowego biurowca. Planowano, że budowa zakończy się do końca 1993 roku.

Reklama
Reklama

Mimo planów, prace budowlane ruszyły dopiero w 1994 roku i były bardzo powolne. Przez niemal trzy dekady budynek pozostawał w stanie surowym, nieukończonym, co spowodowało, że stał się jednym ze „szkieletorów” – nieukończonych, straszących konstrukcji w Polsce.

Budynek nie spełniał wymogów planu zagospodarowania przestrzennego z 2000 roku, a projekt nie był właściwie konsultowany z konserwatorem zabytków, mimo że znajduje się na terenie o ochronie konserwatorskiej.

Kosmetyczne prace na budowie „Szkieletora”

Aby nie utracić ważnego pozwolenia na budowę, inwestor regularnie wykonywał niewielkie prace techniczne, takie jak zabezpieczenia, wykopy czy przesunięcia instalacji. Dzięki temu możliwe było utrzymanie planów budowy obiektu o wysokości 33 metrów, podczas gdy obowiązujące w 2000 roku przepisy przewidywały maksymalną wysokość 25 metrów w tym miejscu.

W pierwotnym projekcie z lat 90. zakładano, że nowy biurowiec będzie kontynuował gabaryty sąsiednich, przedwojennych kamienic. Na szkicu do pozwolenia na budowę wydanego w 1993 roku widoczna była bryła harmonizująca z architekturą okolicy. Dodatkowym elementem miał być szklany dach w formie kopuły, umieszczony na cofniętym piętrze. Jednak ukończona budowa, która została zrealizowana w 2007 roku, znacząco odbiega od tych początkowych założeń. Konstrukcję podwyższono, a bryła budynku wyraźnie odstawała od sąsiednich obiektów.

W 2011 roku inwestor otrzymał zamienne pozwolenie na budowę, a w międzyczasie negocjowano kwestie związane z karami za opóźnienia w realizacji. Ostatecznie dzielnica zgodziła się na przesunięcie terminu ukończenia prac na rok 2017. Również ten termin nie został dotrzymany.

Reklama
Reklama

W 2020 roku nieruchomość została zakupiona od fundacji Akcelerator+ przez Piotra Bujnowicza i Szymona Lenkowskiego, którzy od lat realizują udane projekty architektoniczne w Warszawie, między innymi na Tumskiej, Szuberta czy Gościeradowskiej.

Zgodnie z zapowiedziami gmach miał być oddany do użytku w połowie 2025 roku

Pierwotny projekt zakładał rozpoczęcie budowy w kwietniu 2020 roku, jednak plany pokrzyżowała decyzja ówczesnego wojewódzkiego konserwatora zabytków. W najnowszej koncepcji, opracowanej przez WXCA, uwzględniono uwagi konserwatora i zmieniono elewację budynku, aby spełnić wymogi ochrony dziedzictwa.

Zgodnie z zapowiedziami gmach miał być oddany do użytku w połowie 2025 roku. Tego terminu nie udało się dotrzymać także. Stan prac pozwala jednak wierzyć, że wkrótce w budynku przy Placu Politechniki znajdzie się 10 gotowych apartamentów od 50 do 80 mkw.

Za realizację obecnego etapu budowy epopei odpowiada spółka Pardadox Investment.

Reklama
Reklama
Reklama