23 lipca Komenda Stołeczna Policji poinformowała o zatrzymaniu mężczyzny przewożącego nielegalnie trzech migrantów z Etiopii i Erytrei. Wszystko zaczęło się od anonimowej informacji, którą otrzymali warszawscy policjanci. W warszawskiej dzielnicy Włochy miał parkować samochód, w którym znajdować się mieli uprowadzeni obcokrajowcy. Policjanci, którzy natychmiast udali się na miejsce, odnaleźli Opla Astrę, a w nim trzech mężczyzn.

Nielegalni imigranci zapłacili 2000 dolarów za przekroczenie granicy

Na tylnym siedzeniu Opla Astry znajdowało się trzech mężczyzn. Jeden z nich, który posługiwał się łamaną angielszczyzną, przyznał, że z kolegami nielegalnie przekroczyli granicę, za co każdy z nich zapłacił nieznanej osobie 2000 dolarów. Komunikacja odbywała się przez komunikatory. Żaden z mężczyzn nie miał przy sobie dokumentów.

45-letni Litwin zatrzymany przez stołeczną policję

Do samochodu chwilę później przyszedł 45-letni Litwin, który przewoził mężczyzn pod wskazany adres. Został on od razu zatrzymany przez policjantów. Odpowie za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, organizowanie nielegalnego przekraczania granicy i usiłowanie wymuszenia rozbójniczego, z czego czerpał materialne korzyści.

Litwin usłyszał już zarzuty. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora, podejrzany został więc tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu 10 lat więzienia.

Co dalej z zatrzymanymi migrantami?

Warszawscy wywiadowcy zatrzymali również trzech przewożonych cudzoziemców, którzy zostali przesłuchani w charakterze świadków i przekazani do Komendanta Straży Granicznej. Tam zostanie podjęta decyzja o ich deportacji.