Funkcjonariusze przerwali przestępczy proceder, do którego dochodziło w warszawskich klubach fitness. Podejrzana to 29-letnia kobieta, która usłyszała już zarzuty kradzieży z włamaniem. Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście.
Seria zgłoszeń z warszawskich siłowni
Sprawa miała swój początek w zgłoszeniach od poszkodowanych osób. Do śródmiejskich policjantów zaczęły napływać informacje o powtarzających się kradzieżach pieniędzy, portfeli oraz dokumentów tożsamości z szafek w szatniach sportowych. Podobny schemat działania sprawcy odnotowano w kilku stołecznych dzielnicach oraz sąsiadujących powiatach.
Policjanci operacyjni przeprowadzili szereg ustaleń, które pozwoliły na wytypowanie i zidentyfikowanie podejrzanej. Kobieta została zatrzymana przez kryminalnych i przewieziona do komendy przy ulicy Dzielnej, gdzie spędziła noc w celi zatrzymań.
Trening jako przykrywka do przestępstwa
Z zebranego przez śledczych materiału dowodowego wynika, że zatrzymana stosowała stałą metodę działania. Pojawiała się w placówkach sportowych pod pretekstem odbycia treningu. Po wejściu do strefy szatni, wykorzystując nieobecność ćwiczących osób, włamywała się do zabezpieczonych szafek. Jej łupem padały głównie środki płatnicze, portfele oraz dokumenty osobiste.
Suma strat poniesionych przez osoby trenujące wynosi co najmniej kilka tysięcy złotych. Po zebraniu dowodów kobiecie przedstawiono zarzuty karne. Postępowanie ma charakter rozwojowy, a śledczy sprawdzają, czy zatrzymana nie dokonała większej liczby podobnych czynów na terenie aglomeracji warszawskiej.
Apel do mieszkańców
Policja apeluje do osób korzystających z klubów fitness o zachowanie ostrożności. W szafkach treningowych nie należy pozostawiać wartościowych przedmiotów, znacznych kwot gotówki ani ważnych dokumentów. W przypadku zauważenia podejrzanego zachowania w strefie szatni należy natychmiast powiadomić obsługę obiektu lub skontaktować się z numerem alarmowym.