Na Szamotach, przy przedszkolu przy ul. Silnikowej 8, stanęła rzeźba niedźwiedzicy wdzięcznie machającej parasolką. Mieszkańcy wybrali jej imię – Aniela. To realizacja projektu z budżetu obywatelskiego. Rzeźbę stworzył i zamontował krakowski artysta Damian Kucaba. O ustawieniu rzeźby poinformował ratusz dzielnicy Ursus.

Niedźwiedzica Aniela zwycięskim projektem z budżetu obywatelskiego

Projekt w budżecie obywatelskim zakładał wykonanie rzeźby niedźwiadka o wysokości do 50 cm, z brązu, która byłaby nazwana imieniem jednej z siedmiu panien, z których posagu w 1893 r. powstała fabryka Ursus: Hani, Jadwigi, Wandy, Heli, Stanisławy, Elizy lub Anieli.

Fabrykę Ursus, której nazwę zainspirował bohater Sienkiewiczowskiego „Quo vadis”, stworzyli trzej przemysłowcy – Ludwik Rossman, Kazimierz Matecki i Emil Schönfeld (pisany również Schoenfeld lub Szenfeld), a jej pierwszą lokalizacją była ul. Sienna w Warszawie, a potem Skierniewicka na Woli.

Do pomysłu stworzenia fabryki zapalili się kolejni udziałowcy – Alfred Fiałkowski, Stanisław Rostkowski i Karol Strasburger. Fabryka produkowała pierwotnie armaturę dla cukrowni, wodociągów, kanalizacji i kotłów, z czasem dopiero, przed I wojną światową, uruchomiono produkcję silników spalinowych.

Kapitał założycielski tej fabryki miał stanowić posag siedmiu córek udziałowców tego przedsięwzięcia. Inwestycja opłaciła się i pomnożyła wyjściowy kapitał córek: Rossmana (Hani i Jadwigi), Mateckiego (Wandy, Heleny i Stasi) i Strasburgera (Elizy i Anieli).