Jak informuje dziennik „Rzeczpospolita”, pierwsze skargi lokatorów na pękające ściany trafiały do spółdzielni już w 2009 roku. Przez lata problem miał być jednak bagatelizowany. Instytut Techniki Budowlanej (ITB) jako przyczynę awarii wskazał osiadanie gruntu, na które wpływ mogła mieć m.in. budowa pobliskiego tunelu drogi ekspresowej S2 oraz postępujące susze.

Prezes spółdzielni odpiera zarzuty o bezczynność, tłumacząc, że wcześniejsze ekspertyzy nie zapowiadały nagłego pogorszenia stanu budynku. Prace naprawcze ruszyły dopiero niedawno, ale czerwcowa kontrola PINB wykazała drastyczne pogorszenie sytuacji i nakazano natychmiastową ewakuację.

Najgorsze dla lokatorów są jednak prognozy finansowe. Koszt remontu konstrukcji będzie siedmiocyfrowy. Eksperci ostrzegają: prawo przypisuje fundusz remontowy do konkretnego budynku. Oznacza to, że gigantyczne koszty naprawy i tak spadną bezpośrednio na poszkodowanych mieszkańców w postaci drastycznych podwyżek czynszów.

Przeczytaj pełną treść artykułu.